8 błędów w dostarczalności emaili, które kosztują Ci przychody (i jak je naprawić)
26 lut 2026

Dlaczego problemy z dostarczalnością występują w dobrych kampaniach
Stworzyłeś idealną kampanię e-mailową. Temat przetestowany. Treść spersonalizowana. Oferty przekonujące. Wysyłasz do 100 000 subskrybentów i czekasz na konwersje.
Następnie sprawdzasz metryki. Wskaźnik otwarć: 8%. Wskaźnik kliknięć: 0,3%. Przychód: ułamek tego, co prognozowałeś.
Problem nie leży w twojej kampanii. To kwestia dostarczalności. Tysiące twoich e-maili nigdy nie dotarły do skrzynek odbiorczych. Trafiły do folderów ze spamem, zostały zablokowane przez dostawców usług internetowych lub zostały całkowicie odrzucone. Twoi subskrybenci ich nigdy nie zobaczyli.
Większość zespołów marketingowych odkrywa problemy z dostarczalnością dopiero po tym, jak kampanie zakończą się niepowodzeniem. Do tego czasu reputacja nadawcy jest uszkodzona, dostawcy usług internetowych oznaczyli twoją domenę, a naprawa problemu zajmuje tygodnie.
Frustrujące jest to, że większość problemów z dostarczalnością jest do uniknięcia. Powodowane są one technicznymi niedopatrzeniami i strategicznymi błędami, które kumulują się w czasie, aż do momentu, gdy dostarczalność do skrzynek odbiorczych załamuje się.
Ten przewodnik dotyczy ośmiu najczęstszych błędów w dostarczalności, które widzimy w miliardach wiadomości wysłanych przez infrastrukturę Birda – oraz konkretnych rozwiązań, które przywracają dostarczalność do skrzynek odbiorczych.
Błąd 1: Ignorowanie twardych odbić i trzymanie martwych adresów na liście
Co się dzieje: Ciężkie odbicia występują, gdy wysyłasz wiadomości na adresy e-mail, które nie istnieją lub na domeny, które już nie przyjmują poczty. Te adresy nigdy nie otrzymają wiadomości e-mail. Mimo to wiele zespołów marketingowych utrzymuje je na swoich listach, wysyłając kampanię za kampanią na adresy, które odrzucają każdą wiadomość.
Dlaczego to zabija dostarczalność: ISPy śledzą Twoje wskaźniki odbić. Wysokie wskaźniki odbić sygnalizują, że nie zarządzasz swoją listą prawidłowo - charakterystyka spamerów, którzy skanują adresy e-mail lub kupują listy. Gdy ISPy widzą wskaźniki odbić na poziomie 5-10%, zaczynają bardziej agresywnie filtrować Twoją pocztę. Powyżej 10% mogą Cię całkowicie zablokować.
Każde ciężkie odbicie szkodzi Twojej reputacji nadawcy. Kontynuując wysyłanie na te adresy, mówisz ISPom, że albo nie wiesz, co robisz, albo nie dbasz o wysyłanie do prawdziwych ludzi.
Rozwiązanie:
Usuń ciężkie odbicia natychmiast. Nie czekaj na miesięczne czyszczenie listy. Adresy, które przeszły ciężkie odbicia, powinny zostać automatycznie wyłączone przed Twoim następnym wysyłaniem.
Ustaw automatyczne zasady wyłączenia, które uniemożliwiają wysyłanie do jakiegokolwiek adresu, który miał ciężkie odbicie więcej niż raz.
Monitoruj wskaźnik odbić w kampaniach. Jeśli kampania ma wskaźnik odbić powyżej 2%, zbadaj przyczynę przed ponownym wysyłaniem.
Sprawdź błędy w masowych importach. Typowe błędy, takie jak „gmial.com” zamiast „gmail.com”, prowadzą do ciężkich odbić, które mogły zostać wychwycone przy podstawowej walidacji.
Większość platform e-mailowych oferuje kategoryzację odbić (ciężkie vs. miękkie). Użyj tego. Ciężkie odbicia powinny być natychmiast wyłączone. Miękkie odbicia (pełna skrzynka pocztowa, tymczasowe problemy) można ponownie wysłać, ale po trzech kolejnych miękkich odbiciach traktuj adres jako problematyczny.
Błąd 2: Niekonsekwentna objętość wysyłania, która wyzwala filtry ISP
Co się dzieje: Wysyłasz 10 000 e-maili tygodniowo przez miesiące, a następnie nagle wysyłasz 500 000 przy okazji uruchomienia produktu. Albo milkniesz na trzy tygodnie, a następnie wracasz do normalnej ilości wysyłek. Te dramatyczne zmiany objętości uruchamiają filtry spamowe ISP.
Dlaczego to zabija dostarczalność: ISP używają wzorców wysyłania do identyfikacji legalnych nadawców. Ugruntowani nadawcy mają przewidywalne wzorce. Spamery mają chaotyczne wzorce – okresy ciszy, które są następnie przerywane masowymi wysyłkami.
Gdy Twoja objętość nagle wzrasta, ISP nie widzą uruchomienia produktu. Widzą podejrzane zachowanie, które odpowiada wzorom spamu. Nawet jeśli wysyłasz do zaangażowanych subskrybentów, nagłe zmiany objętości powodują filtrowanie.
Rozwiązanie:
Stopniowo zwiększaj objętość przy zwiększaniu częstotliwości wysyłki. Jeśli zwykle wysyłasz 50 000 e-maili tygodniowo i musisz wysłać 500 000 na kampanię, podziel to na kilka dni. Wyślij 100 000 pierwszego dnia, 150 000 drugiego, 250 000 trzeciego.
Utrzymuj spójne harmonogramy wysyłki. Jeśli wysyłasz kampanie każdego wtorku i czwartku, utrzymuj ten wzór nawet w okresach spowolnienia. Wysyłaj mniejsze kampanie zamiast całkowicie milknąć.
Planuj sezonowe wzrosty z wyprzedzeniem. Jeśli Czarny Piątek oznacza 10 razy normalną objętość, zacznij stopniowo zwiększać objętość na 2-3 tygodnie przed, a nie w dniu wydarzenia.
Używaj oddzielnej infrastruktury wysyłkowej dla e-maili transakcyjnych o dużej objętości w porównaniu do kampanii marketingowych. Mieszanie ich tworzy nieprzewidywalne wzorce objętości.
ISP dają Ci większą swobodę w przypadku zwiększenia objętości, gdy ustalisz spójne wzorce w czasie. Nadawca, który był wiarygodny przez sześć miesięcy, może bezpieczniej zwiększyć objętość niż nadawca z chaotyczną historią.
Błąd 3: Brak lub błędna konfiguracja uwierzytelnienia e-mail
Co się dzieje: Uwierzytelnianie e-maili (SPF, DKIM, DMARC) dowodzi dostawcom usług internetowych, że jesteś upoważniony do wysyłania z swojej domeny. Wiele zespołów marketingowych nie wdraża tych protokołów lub konfiguruje je nieprawidłowo, pozostawiając swoje e-maile niezweryfikowane.
Dlaczego to obniża dostarczalność: Nieautoryzowany e-mail jest cyfrowym odpowiednikiem niepodpisanego listu. Dostawcy usług internetowych nie mogą zweryfikować, że to rzeczywiście Ty, kim się podajesz. Gmail, Yahoo i Outlook coraz bardziej wymagają uwierzytelniania od masowych nadawców. Bez tego Twoja poczta jest filtrowana lub odrzucana bezpośrednio.
Nawet częściowe uwierzytelnienie nie wystarczy. SPF bez DKIM wciąż pozostawia luki w weryfikacji. DMARC bez odpowiedniego monitorowania SPF i DKIM może spowodować odrzucenie legalnej poczty.
Rozwiązanie:
Wdroż SPF (Sender Policy Framework), aby określić, które serwery pocztowe mogą wysyłać z Twojej domeny. Dodaj wszystkie legalne adresy IP do swojego rekordu SPF.
Skonfiguruj DKIM (DomainKeys Identified Mail), aby kryptograficznie podpisywać swoje e-maile. To dowodzi, że wiadomość nie została zmieniona w trakcie przesyłania i pochodzi z Twojej domeny.
Ustaw DMARC (Domain-based Message Authentication, Reporting and Conformance), aby powiedzieć dostawcom usług internetowych, co robić z e-mailami, które nie przechodzą kontroli uwierzytelniania. Zacznij od polityki monitorowania (p=none), aby sprawdzić, co nie działa przed przejściem do odrzucenia.
Monitoruj raporty DMARC, aby wykrywać problemy z uwierzytelnianiem. Te raporty pokazują, kiedy e-maile nie przechodzą kontroli SPF lub DKIM, co pozwala naprawić problemy konfiguracyjne, zanim wpłyną na dostarczalność.
Zweryfikuj, czy Twoje uwierzytelnienie działa, korzystając z narzędzi takich jak mail-tester.com przed uruchomieniem kampanii.
Uwierzytelnianie nie jest już opcjonalne. Główne dostawcy usług internetowych teraz tego wymagają dla masowych nadawców. Jeśli wysyłasz marketingowy e-mail bez odpowiedniego SPF, DKIM i DMARC, walczysz o dostarczalność z podstawową wadą.
Błąd 4: Poleganie na wspólnych pulach IP bez kontroli reputacji
Co się dzieje: Większość platform e-mailowych korzysta z współdzielonych pul adresów IP, z których Twoje wiadomości są wysyłane z adresów IP używanych przez setki lub tysiące innych klientów. Twoja reputacja nadawcy miesza się z zachowaniem innych użytkowników tych adresów IP.
Dlaczego to zabija dostarczalność: Jeśli inny nadawca w Twojej współdzielonej puli adresów IP zostanie oznaczony jako spam lub uderzy w pułapki spamowe, Twoja dostarczalność również ucierpi. Nie odpowiadasz za ich zachowanie, ale dzielisz konsekwencje reputacyjne, ponieważ dzielisz infrastrukturę.
Współdzielone adresy IP działają dobrze dla nadawców o niskim wolumenie, ale gdy zaczynasz wysyłać setki tysięcy e-maili miesięcznie, musisz mieć kontrolę nad swoją reputacją nadawcy.
Rozwiązanie:
Zażądaj dedykowanych adresów IP, gdy zaczynasz regularnie wysyłać e-maile miesięcznie. Dedykowane adresy IP dają Ci pełną kontrolę nad reputacją nadawcy.
Stopniowo rozgrzewaj dedykowane adresy IP. Nie wysyłaj od razu pełnej objętości z nowego adresu IP. Zacznij od najbardziej zaangażowanych subskrybentów i stopniowo zwiększaj objętość w ciągu 2-4 tygodni.
Monitoruj swoją reputację adresu IP, korzystając z narzędzi takich jak Sender Score lub Google Postmaster Tools. Sprawdzaj reputację co tydzień, aby wychwycić problemy, zanim się nasilą.
Jeśli musisz korzystać z współdzielonych adresów IP, wybierz platformy, które segmentują pule według jakości nadawcy. Niektóre platformy oddzielają nadawców o wysokiej reputacji od problematycznych, ograniczając wpływ złych aktorów.
Kompromis z dedykowanymi adresami IP polega na tym, że jesteś całkowicie odpowiedzialny za utrzymanie reputacji. Nie ma ukrywania się za współdzieloną pulą. Jednak dla poważnych nadawców ta kontrola jest warta odpowiedzialności.
Błąd 5: Wysyłanie do niezaangażowanych subskrybentów, którzy nigdy nie otwierają Twoich e-maili
Co się dzieje: Twoja lista zawiera tysiące subskrybentów, którzy nie otworzyli żadnego e-maila przez sześć miesięcy, rok lub nigdy. Wysyłasz do nich dalej, mając nadzieję, że w końcu zaangażują się.
Dlaczego to zabija dostarczalność: ISP śledzą sygnały zaangażowania – otwarcia, kliknięcia, odpowiedzi, przenoszenie e-maili do folderów. Kiedy konsekwentnie wysyłasz do adresów, które nigdy się nie angażują, ISP interpretują to jako niechcianą pocztę. Niskie wskaźniki zaangażowania sygnalizują, że odbiorcy nie cenią sobie twoich e-maili, co prowadzi do filtrowania.
Zaangażowanie ma większe znaczenie niż rozmiar listy. Lista z 100,000 subskrybentów z 40% zaangażowaniem przynosi lepsze wyniki niż lista z 500,000 subskrybentów z 8% zaangażowaniem.
Rozwiązanie:
Segmentuj subskrybentów według poziomu zaangażowania. Zidentyfikuj, kto otworzył lub kliknął w ciągu ostatnich 30, 60, 90 dni. Wysyłaj różne częstotliwości do każdego segmentu.
Zmniejsz częstotliwość wysyłania do niezaangażowanych subskrybentów przed całkowitym ich usunięciem. Zamiast cotygodniowych e-maili, spróbuj miesięcznych. Jeśli nie zaangażują się przy zmniejszonej częstotliwości, nie zaangażują się przy zwiększonej.
Uruchom kampanie ponownego zaangażowania z przekonywującymi tematami przed zablokowaniem nieaktywnych subskrybentów. Daj im ostatnią szansę na potwierdzenie zainteresowania.
Zablokuj subskrybentów, którzy nie angażowali się przez [XX dni - potrzebne okno zalecanej blokady Bird'a]. Niektóre platformy zalecają 90 dni, inne 180. Kluczowe jest posiadanie polityki i jej egzekwowanie.
Monitoruj wskaźniki zaangażowania w kampanii. Jeśli zaangażowanie spadnie poniżej [XX% - potrzebny próg wskaźnika zaangażowania], zbadaj, co powoduje dezangażowanie przed ponownym wysłaniem.
Usunięcie subskrybentów wydaje się nieintuicyjne, ale oczyszczenie listy poprawia dostarczalność dla subskrybentów, którzy naprawdę chcą twoich e-maili. Lepiej dotrzeć do 50,000 zaangażowanych skrzynek odbiorczych niż lądować w spamie dla 200,000 niezaangażowanych adresów.
Błąd 6: Używanie adresów nadawcy "no-reply", które zniechęcają do zaangażowania
Co się dzieje: Wysyłasz kampanie z adresów takich jak "no-reply@yourdomain.com" lub "donotreply@yourdomain.com", które nie mogą odbierać odpowiedzi.
Dlaczego to zabija dostarczalność: ISP faworyzują e-maile, które generują dwukierunkową konwersację. Wskazniki odpowiedzi są silnym pozytywnym sygnałem zaangażowania. Kiedy używasz adresów no-reply, explicitnie uniemożliwiasz sygnał zaangażowania, który pomaga w dostarczalności.
Poza dostarczalnością, adresy no-reply tworzą złe doświadczenie użytkownika. Kiedy klienci próbują odpowiedzieć z pytaniami lub uwagami i otrzymują błędy dostarczenia, przerywasz komunikację.
Rozwiązanie:
Używaj prawdziwych adresów nadawców, które mogą odbierać odpowiedzi. Jeśli wysyłasz z "marketing@yourdomain.com", upewnij się, że ta skrzynka odbiorcza jest monitorowana.
Rozważ użycie osobistych imion nadawców i adresów dla różnych typów kampanii. "sarah@yourdomain.com" od Twojego CEO dla aktualizacji firmy wydaje się bardziej wiarygodne niż ogólne adresy marketingowe.
Monitoruj odpowiedzi i odpowiedz na nie. Nawet jeśli wysyłasz do 100 000 osób, 50, którzy odpowiadają, zasługują na odpowiedzi.
Ustaw automatyczne odpowiedzi dla typowych odpowiedzi (prośby o wypisanie, pytania), jednocześnie przekazując złożone problemy do odpowiednich zespołów.
Wskaźniki odpowiedzi są zazwyczaj niskie—często poniżej 0,1% dla e-maili marketingowych. Ale te odpowiedzi mają nieproporcjonalne znaczenie dla dostarczalności. ISP widzą je jako dowód, że odbiorcy chcą z Tobą komunikować.
Błąd 7: Nie monitorowanie trafień pułapek spamowych
Co się dzieje: Pułapki spamowe to adresy e-mail, które istnieją wyłącznie po to, aby identyfikować spamerów. To adresy, które kiedyś były ważne, ale zostały porzucone, lub adresy utworzone specjalnie jako pułapki, które nigdy nie były używane przez prawdziwych ludzi. Jeśli wysyłasz wiadomości do pułapek spamowych, twoja lista jest problematyczna pod względem higieny.
Dlaczego to zabija dostarczalność: Uderzenia w pułapki spamowe informują dostawców usług internetowych (ISP), że albo zeskrobasz adresy e-mail, kupujesz listy, albo nie usuwasz nieaktywnych adresów. Wszystkie te działania są uznawane za spam. Uderzając w wystarczającą liczbę pułapek spamowych, ISP zablokują całkowicie twoją domenę.
Problem polega na tym, że nie wiesz, które adresy to pułapki spamowe. ISP ich nie publikują. O tym, że trafiłeś w pułapki, dowiadujesz się dopiero, gdy dostarczalność załamuje się.
Rozwiązanie:
Nigdy nie kupuj ani nie wynajmuj list e-mailowych. Kupione listy są gwarantowane, że zawierają pułapki spamowe.
Wprowadź potwierdzoną opcję subskrypcji (podwójna opcja subskrypcji) dla wszystkich nowych subskrybentów. To zapewnia, że osoba, która wprowadziła adres, rzeczywiście nim zarządza.
Usuwaj adresy, które twardo odbijają lub pozostają nieaktywne przez dłuższy czas. Stare, porzucone adresy często są przekształcane w pułapki spamowe.
Współpracuj z platformami e-mailowymi, które mają relacje z ISP i mogą powiadomić cię o uderzeniach w pułapki spamowe, zanim zniszczą twoją reputację.
Jeśli podejrzewasz, że trafiłeś w pułapki spamowe, natychmiast przestań wysyłać i przeprowadź audyt swojej listy. Usuń wszystkie adresy pozyskane z podejrzanych źródeł.
Odzyskanie po szkodach spowodowanych pułapkami spamowymi zajmuje miesiące. Zapobieganie poprzez czyste praktyki list jest znacznie łatwiejsze niż naprawa.
Błąd 8: Nie monitorowanie reputacji nadawcy i czekanie, aż dostarczenie nie powiedzie się
Co się dzieje: Większość zespołów marketingowych sprawdza dostarczalność tylko wtedy, gdy kampanie nie działają. Wtedy reputacja nadawcy już się pogorszyła, a naprawa trwa tygodnie.
Dlaczego zabija dostarczalność: Reputacja nadawcy pogarsza się stopniowo. Wskaźniki odbić rosną. Skargi na spam zwiększają się powoli. Zaangażowanie maleje z czasem. Żadne z tych zmian nie są na tyle dramatyczne, aby zauważyć je z dnia na dzień, ale skumulowane przez tygodnie niszczą dostarczalność.
Czekanie na niepowodzenie kampanii oznacza, że jesteś w trybie reaktywnym, próbując zdiagnozować problemy, mając niekompletne dane i uszkodzoną reputację.
Rozwiązanie:
Monitoruj reputację nadawcy co tydzień, używając narzędzi takich jak:
Narzędzia Google Postmaster (dla danych o dostarczalności Gmail)
Microsoft SNDS (dla danych o dostarczalności Outlook.com)
Wskaźnik Nadawcy (dla ogólnej reputacji IP)
Śledź metryki dostarczalności według kampanii: wskaźnik umiejscowienia w skrzynce odbiorczej, wskaźnik folderu spamu, wskaźnik odbić, wskaźnik skarg na spam.
Ustaw powiadomienia dla progów dostarczalności. Jeśli wskaźnik odbić przekroczy 2% lub wskaźnik skarg przekroczy 0,1%, zbadawaj to natychmiast.
Regularnie przeglądaj raporty autoryzacji (DMARC), aby wychwycić problemy z konfiguracją, zanim wpłyną na dostarczalność.
Testuj dostarczalność proaktywnie, wysyłając do list testowych (testowe adresy w Gmail, Outlook, Yahoo) i sprawdzając umiejscowienie w skrzynce odbiorczej.
Monitorowanie dostarczalności powinno być tak samo rutynowe, jak sprawdzanie metryk wydajności kampanii. Uszkodzenie reputacji jest łatwiejsze do zapobieżenia niż naprawy.
Dlaczego infrastruktura decyduje o tym, czy te rozwiązania rzeczywiście działają
Możesz wdrożyć każdą poprawkę z tego przewodnika — usunąć odrzuty, poprawnie uwierzytelnić, utrzymać zaangażowanie, monitorować reputację — i wciąż zmagać się z dostarczalnością, jeśli twoja platforma e-mailowa działa na infrastrukturze, która nie została do tego zbudowana.
Większość platform e-mailowych wynajmuje swoją infrastrukturę. Wysyłają przez SendGrid lub Amazon SES lub innych dostawców zewnętrznych. Oznacza to, że dzielisz pule adresów IP z tysiącami innych nadawców, polegasz na ogólnej infrastrukturze dostarczania i zależysz od dostawców, którzy priorytetowo traktują przepustowość ponad umieszczanie w skrzynkach odbiorczych.
Kiedy występują problemy z dostarczalnością na wynajmowanej infrastrukturze, diagnoza jest wolna. Składasz zgłoszenia. Twoja platforma składa zgłoszenia u swojego dostawcy. Mijają dni, podczas gdy czekasz na odpowiedzi dotyczące tego, dlaczego e-maile się nie powiodły. Tymczasem Twoja reputacja nadawcy wciąż się pogarsza.
Bird zbudował własną infrastrukturę e-mailową specjalnie dlatego, że widzieliśmy ten problem wielokrotnie. Firmy wdrażające najlepsze praktyki dostarczalności, ale napotykały ograniczenia infrastruktury, na które nie miały wpływu.
Gdy wysyłasz przez Bird:
Nie dzielisz się adresami IP z przypadkowymi nadawcami. Inteligentnie segmentujemy infrastrukturę, aby nadawcy o wysokiej reputacji nie byli dotknięci problematycznymi klientami. Twoja dostarczalność jest izolowana od zachowań, na które nie masz wpływu.
Uwierzytelnienie jest wbudowane w architekturę platformy. SPF, DKIM i DMARC nie są dodatkowymi opcjami — są kluczowe dla działania naszej infrastruktury. Konfiguracja jest prosta i monitorowana automatycznie.
Posiadamy bezpośrednie relacje z głównymi dostawcami usług internetowych. Gdy pojawiają się problemy z dostarczalnością, nasz zespół może współpracować bezpośrednio z zespołami dostarczalności Gmail, Outlook i Yahoo, aby je rozwiązać — często w ciągu godzin, a nie tygodni.
Cała infrastruktura jest zoptymalizowana pod kątem umieszczania w skrzynkach odbiorczych, a nie tylko dostarczania. Śledzimy, gdzie lądują wiadomości (skrzynka odbiorcza vs. folder ze spamem), monitorujemy sygnały zaangażowania, które interesują dostawców usług internetowych, i inteligentnie kierujemy w oparciu o dane dotyczące dostarczalności w czasie rzeczywistym.
Obsługa odrzuceń, śledzenie zaangażowania i monitorowanie reputacji są automatyczne. Platforma zajmuje się operacyjną pracą utrzymywania dostarczalności, aby twój zespół mógł skupić się na strategii kampanii.
Możemy natychmiast diagnozować i naprawiać problemy z dostarczalnością ponieważ kontrolujemy cały stos. Nie ma czekania na dostawców zewnętrznych. Nie ma składania zgłoszeń w różnych firmach. Kiedy coś się nie powiedzie, nasz zespół infrastruktury ma pełną widoczność, dlaczego tak się stało, i może wdrożyć poprawki w czasie rzeczywistym.
Dlatego firmy migrujące z platform z wynajmowaną infrastrukturą do Bird konsekwentnie widzą poprawę umieszczania w skrzynkach odbiorczych o [XX% - potrzebna statystyka, jeśli dostępna]. Najlepsze praktyki działają lepiej, gdy infrastruktura pod nimi została zbudowana specjalnie dla dostarczalności e-mailowej.
Lista kontrolna utrzymania dostarczalności
Dobra dostarczalność to ciągła praca, a nie jednorazowe naprawienie. Używaj tej listy kontrolnej co miesiąc, aby utrzymać dostarczalność do skrzynki odbiorczej:
☐ Usuń wszystkie twarde zwroty z listy
☐ Przejrzyj i podziel według zaangażowania (0-30 dni, 30-90 dni, 90+ dni nieaktywne)
☐ Sprawdź, czy uwierzytelnienie (SPF, DKIM, DMARC) jest prawidłowo skonfigurowane
☐ Monitoruj wskaźniki reputacji nadawcy
☐ Sprawdź wskaźniki skarg na spam (powinny być poniżej 0,1%)
☐ Sprawdź wskaźniki zwrotów według kampanii (powinny być poniżej 2%)
☐ Testuj dostarczalność do skrzynek odbiorczych przy użyciu list nasiennych
☐ Przejrzyj trendy zaangażowania, aby wcześnie wychwycić spadki
Dostarczalność to fundament marketingu e-mailowego. Cała kreatywność, całe personalizowanie, cała automatyzacja nic nie znaczą, jeśli Twoje e-maile nie trafiają do skrzynek odbiorczych.
Napraw te osiem błędów dotyczących infrastruktury stworzonej dla dostarczalności, a zobaczysz dostarczalność do skrzynek odbiorczych, która przekształca kampanie e-mailowe w źródła przychodu.
—
Dowiedz się więcej o infrastrukturze e-mailowej:
Zbadaj API e-mailowe Bird lub przeczytaj, dlaczego posiadanie infrastruktury ma znaczenie dla dostarczalności [link do wpisu na blogu "Zaleta Infrastruktury"].
